dziś miałam dzień dziecka, teraz mam zakwasy.
Dzień po dniu przelewają się leniwe, bardzo lewniwe godziny. wstaję o 13, jem, spaceruje, czytam, śpię, bawię z Ilonką. Mam czas, na wszystko jeszcze mam czas...
by wernyhora | 2012-03-25 23:33:13 | skomentuj! (0)
nauczyciele już nie uczą
chryste, zakatarzona słucham susłowej piosenki
bardzo, bardzo
mam ochotę na grzane wino i nadłożkowy- kocowy namiot - wczoraj znów niewygodna wymiana zdań z Panem K.
głód!
To jest taki czas kiedy budzi się we mnie to najczarniejsze a, rok rocznie o tej porze, jesień to niegodziwa, wyuzdana pora roku.
głód!
by wernyhora | 2011-10-15 23:57:35 |
skomentuj! (0)
a!
turn me on!
by wernyhora | 2011-05-22 12:26:25 |
skomentuj! (1)
poranna ekonomia i inne zabawy
z jednej strony jest dobrze z drugiej bardzo źle- ale to źle wychodzi mi na dobre. Uwielbiam to, że życie zmienia się jak w kalejdoskopie. Rachu ciachu i po strachu :D
znów wszystko się zaczyna układać.
by wernyhora | 2011-03-05 13:58:56 |
skomentuj! (2)
proszę obetnij włosy!
Ty znasz mnie najlepiej, dokładnie od początku do końca i to boli i frustruje mnie najbardziej, że nie możesz mi dać czego potrzebuje. Ale ja nie o tym.
Dotykając stopą chodnika, tam gdzie łączą się Syrokomli z Dunin- Wąsowicza pomyślałam, że dopiero teraz przeżywam swoje życie tak jak chce. Rzeczy mają swój bieg, a dzieje się to wszystko szybko, czasem zbyt szybko. Ale ja to lubię. Jest we mnie coś mrocznego, rozpustnego i robiąc źle z ogólnego punktu widzenia czuje się wtedy dobrze. To co teraz robie nie jest ani moralnie (kto właściwie wymyślił to słowo?!) poprawne ani nie prowadzi do niczego dobrego a jednak rękami i nogami brnę w to. Powiedziałeś, że jestem jak księżyc zmienna i chyba mogę przyznać Ci rację. U mnie jak w kalejdoskopie z tą różnicą, że niektóre uczucia wracają. Cudownie mieć tajemnice, cudownie jest móc je odkrywać. Grzeczne życie kurki domowej nie jest chyba dla mnie- choć wizja mąki i stołu kuchennego rozbudzają moją wyobraźnie :) o proszę jakie rymy dziś kleje smętne :) Dziś na ten przykład tęsknie za Szymikiem a przecież odgrzewanie przyjaźni jak kotleta nie jesst zdrowe. Wpadam szybko w szaleństwo, eksploruje i wyrzucam. Potrzebowałam ostatnio silnych przeżyć, żeby czuć że żyje. Adrenaliny i ekstremalnych emocji. Dostałam co chciałam i już nie chcę. Teraz siedzę w domu i przyjemnością czytam ekonomie. Litości! Kolorowy jest ze swoimi znajomymi i chyba całkiem dobrze się bawi. Mnie potrzeba trochę spokoju. Za kilka dni pewnie znów będzie szaleństwo!
by wernyhora | 2010-11-11 17:22:30 |
skomentuj! (1)
szlaufy, ciapki i kebaby. czyli zwyczajne: dzięki, część :)
oh i ah. Wszystko się tak niesamowicie układa, że aż boje się myśleć żę coś się może spieprzyć. Grzeje mnie nowy kot, drapie misiowy pies. Kolorowy śpi a ja dotykam go stopą. :) Dziś spotkam się z moimi przyjaciółmi co bardzo mocno mnie cieszy. Wczoraj miałam 'spotkanie towarzyskie' z dwiema koleżankami, niewiem w zasadzie jak je nazwać ale przebywając z nimi sekunda za sekundą coraz bardziej cieszę się że nie mam z tą niefartowną przeszłością nic wspólnego. W pracy dzieją się miłe rzeczy, uwielbiam tam przychodzić. Udało mi się niemożliwe i jestem bardzo z tego powodu szczęśliwa. Wakacje upłynęły pod znakiem spania do 16 i nocnych z Pawełkiem rozmów, o Nim nic nie napiszę ze względów dwóch- brakło by mi słów na opisanie tak barwnej postaci a po drugie obiecałam sobie że nie będę łechtać jego ego bo to gówniarz i dres :D Uwielbiam go bardzo mocno i morda mi się cieszy na myśl że dziś przyjdzie. Zaraz przyjeżdzają rodzice Kolorowego, więc trzeba grzecznie zrobić porządek. AAA ale mam w sobie dużo pozytywnej energii. Jest taki żart który dobrze znamy o byciu pozytywnym, prawda? :) pozwolcie, że przytoczę: 'on jest nawet bardziej pozytywny niż ja.'zawsze ten tekst bardzo mnie rozwesela. Uciekam bawić się ze zwierzątkami i pewnie mnie zaraz popierdoli ze szczęścia, miękkie psio-kocie futerka aaaaaaaaaa!!!!
by wernyhora | 2010-10-03 13:48:35 |
skomentuj! (3)
ciemne zdjecia i tamagoczi
Ostatnio była noc spadających gwiazd, piątek 13 i takie takie. Tyle wesołych i mniej wesołych rzeczy się wydarzyło. Byliśmy na kajaku i była ryba rypnięta wiosłem w głowę. Zupełnie nie zgadzam się z Twoimi wywodami. wody wywody. Dobrze że tak myślisz, bo ściągasz ze mnie ciężar. ciężki ciężar, ile waży ciężki? i czy ciężar musi być ciężki? no. Lubię uczyć się tej znieczulicy. Uśmiechu od ucha do ucha, mam świetnych nauczycieli. Trzeba mieć wyjebane, myśleć tylko o sobie. Maćku masz racje szczescie mierzi ludzi. Ten wspanialy czas to dobre lekcje. Biedne one sa takie biedne, siedz cicho i sluchaj. Ucze sie, mienia wyjebanego. A Ty nie wychodz z mojej glowy. o!
by wernyhora | 2010-08-14 14:29:37 |
skomentuj! (9)